Blog Kulinarny GdzieZjesc.info - Porozmawiajmy o jedzeniu - Gotowanie - Podróże kulinarne

Trendy żywieniowe w restauracji? Znajdź złoty środek!

2014-08-03 19.14.12

  • Nie jem mięsa!
  • Nie jadam produktów pochodzenia zwierzęcego!
  • Jestem na diecie.
  • Proszę o wymianę frytek na kaszę jaglaną.
  • Czy w menu znajdę danie z surowym łososiem?
  • Proszę o wskazanie dań FIT.
  • Czy w tym dressingu jest glutaminian sodu?
  • A ja mam ochotę na burgera! Wszyscy je teraz sprzedają!

Niejeden restaurator łapie się za głowę, gdy trafia na takiego klienta. Co zrobić? Jak w modzie weganizmu, wegetarianizmu, burgerowni, śledzików za 4 zł, odnaleźć się i nie zwariować? Czy restaurator jest w stanie znaleźć złoty środek pomiędzy zmieniającymi się, jak pogoda nad polskim morzem, trendami kulinarnymi, a własnym portfelem i zgodnością z filozofią prowadzenia poprawnej kuchni? Odpowiedź brzmi – TAK!

Po pierwsze, restaurator nie może dać się zwariować. Należy pamiętać, że nie jesteśmy w stanie dogodzić wszystkim, a im większe menu będzie próbowało to zrobić, tym większe straty zacznie przynosić. Bo trendów obowiązujących w żywieniu (niekoniecznie poprawnych, ważne, że nowych, innych), każdego dnia spotykamy mnóstwo – ostatnio wegetarianie i weganie znów wracają do łask, a rawfoodiści próbują dołączyć do tego trendu, choć oni uznają jedzenie mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, ale przygotowanych w odpowiedni sposób. Praktycznie obok nich da się postawić tych, którzy nie wyobrażają sobie dnia bez burgera, albo frytek. Tak więc umiar w pomysłach w menu to jeden ze sposobów na przetrwanie tego szaleństwa kulinarnego, które w praktyce przypomina dziecko we mgle – nie bardzo wiemy, co chcemy jeść, ale chcemy być modni.

2014-08-03-14.36.24Po drugie warto pamiętać, że bezczynność i monotonia też zabijają, tzn. jeśli naszym specjałem jest pizza, warto dodać kilka pozycji (dosłownie tyle!) w menu, które będą zmienne i odpowiadające obowiązującym trendom – np. pizza fit, na cieście razowym, bez sera żółtego, dla wegetarian, z dodatkiem modnych ostatnio pomysłów kulinarnych.

Jak zatem powinny utrzymywać się proporcje w karcie? Około 5-6 pozycji może spokojnie pozostać wkładką do menu, która pomoże utrzymać dodatkowo atrakcyjność lokalu. Warto jednak pamiętać, że cała reszta karty powinna zostać zaktualizowana minimum dwa razy do roku. To najprostsza recepta na pytanie – jak nie zwariować, gdy moda w gastronomii przypomina ostatnio modę z wybiegów z Mediolanu i czasem naprawdę trudno za nią nadążyć. Pamiętajcie, że zdrowy rozsądek w tym temacie zawsze was uratuje.

Powiedz nam co sądzisz o tym artykule: