
Całkiem niedawno grillowanie okrzyknięto polskim sportem narodowym. Grillujemy na podwórkach przed domem, wypoczywając nad wodą, opalając się nad jeziorem, można by rzec – prawie wszędzie. W praktyce, według krytyków, okazuje się, że to nasze jedyny sposób na spędzanie wolnego czasu. Ale czy to coś złego? Piękne upalne popołudnie, grupka ludzi siedzi przy grillu i głośno rozmawia – słychać śmiech, dzieciaki biegają wokoło, z grilla pachnie mięso przygotowane przez żonę gospodarza. I o dziwo nie jest to wyidealizowany obraz ludzi odpoczywających latem....
