Restauracja. W tle cicha muzyka, zamówienie już złożone. Czekamy, spokojnie kosztując aperitif. Rozmowa dotyczy tak różnych tematów, że nie zauważamy, jak mija nam czas. W pewnej chwili podchodzi do nas kelner i kładzie przed nami dania, które zamówiliśmy. I przed moimi oczami pojawia się ogromny talerz. Właśnie.. talerz – o nim dziś chcę napisać. Bo talerz, to nie tylko naczynie służące do podawania potrawy. To przede wszystkim obraz, na którym możemy zobaczyć wszystko – frustrację, niezadowolenie, obojętność, radość i szczęście. Czyje? Każdego! Tak. I moje, jako gościa, i mojego znajomego, który uważnym okiem spogląda na moje danie, kelnera, który przynosi zamówienie, kucharza, który je przygotował, a nawet ..właściciela restauracji, w której jesteśmy!
Siedząc przy stoliku, spróbujmy kiedyś oderwać się od rozmów i popatrzmy przez chwilę na talerz przed nami. Co widzimy?
Jeśli mam dziś zły dzień, na każde danie będę patrzeć dużo uważniej, a coś, na co zwykle nie zwróciłabym uwagi, zacznie mi przeszkadzać – warzywo pokrojone nie tak, jak tego oczekuję, sos położony nie po tej stronie, za mały kawałek ryby, za mocno wysmażone mięso, za słony dressing do sałaty, czy nieestetyczne przystrojenie talerza. Wszystko nie tak, jak bym tego oczekiwała!
A może tego dnia w restauracji obsługa jest w mniejszym składzie i kelner śpieszył się do stolika za bardzo, niszcząc w drodze dekorację, którą pieczołowicie przygotował wcześniej szef kuchni? I rzucił talerz na tyle nieuważnie, że wszystko, co było dobrze przygotowane w kuchni, na moim stoliku wygląda, jak obraz Pablo Picasso?
A jeśli ten sam talerz wygląda i smakuje dziś dużo gorzej, niż zwykle, bo szef kuchni posprzeczał się z pracownikami i danie musiał przygotowywać w pośpiechu sam, bez pomocy? Dostawca nie przywiózł zamówionych produktów, więc zamiast brokułów trzeba było podać ziemniaki?
Czy wreszcie na talerzu widać trudne chwile właściciela restauracji, który zamiast zamawiać dobrej jakości produkty postanowił zaoszczędzić na jakości i cenie prosząc dostawcę o przywiezienie tych drugiego sortu? Sprzeczka z podwładnymi dołożyła się do tego, że o dodatkowych zamówieniach, o których wspominał szef kuchni, zapomniał.
Tak. Talerz może stać się obrazem naszych frustracji. Gorszych dni, niepowodzeń, złości. Każdego z nas – gościa restauracji, obsługi, pracowników, czy właściciela. Bez wyjątku.
Dlatego tak ważne jest, byśmy odwiedzając restaurację zamienili tą frustrację na pozytywne odczucia. Przecież idziemy tam, by odpocząć, by cieszyć się towarzystwem, z którym spędzamy wspólne chwile, by dobrze zjeść. Właśnie z tego powodu potrzebna jest odrobina wyrozumiałości z każdej strony. Byśmy na talerz nie patrzyli, jak na źródło złych emocji. Bo jeśli ja przestanę drobiazgowo oceniać każdą rzecz, która trafia do mnie na talerzu, kelner przeprosi, że obsługa jest dziś odrobinę wolniejsza, że względu na uszczuploną załogę, szef kuchni stwierdzi, że nawet mniej ciekawe produkty mogą stać się składnikiem dobrego dania, bo to zależy przede wszystkim od niego, a właściciel spróbuje stworzyć zgraną załogę wraz z pracownikami, dbając przy tym o moje zadowolenie.. na ten talerz każdy z nas spojrzy zupełnie inaczej!
Więc jeśli w najbliższym czasie usiądziecie przy stoliku, złożycie zamówienie i przed wami stanie kelner z daniem, na które czekaliście.. patrząc w podany talerz, lekko się uśmiechnijcie i skosztujcie dobrych emocji!



