Jedną z popularnych od niedawna form promocji różnych usług, są tak zwane zakupy grupowe. Dlaczego restauracje powinny ostrożnie podchodzić do takich ofert? Kilka porad przygotowaliśmy poniżej.

W pierwszej kolejności warto poznać system, który oferowany jest przez miejsca promujące zakupy grupowe. W wielu z nich, obowiązkiem firmy dołączającej do takiego miejsca, jest zaproponowanie rabatu, minimum 50% na konkretną propozycję – np. wybrane dania z menu.

Podajmy zatem przykład – jeśli cena dania głównego w danej restauracji to około 39 zł, zaproponowanie na niego 50% rabatu, obniża jego cenę do około 20 zł. Dodatkowo połowę z tej kwoty często restauracja musi oddać firmie, która oferuje zakupy grupowe, zatem przychód z tego dania to 10 zł. Podkreślam – przychód, nie dochód, bo nie braliśmy pod uwagę kosztów przygotowania tego dania. Zatem do kasy restauratora, zamiast 39 zł, trafia 10 zł, czyli około 25% początkowej ceny. I to bez uwzględnienia kosztów! Jaki może być zatem zarobek na takim daniu? Niewielki, wręcz bliski zera. Dlatego jak się często okazuje, to bardzo droga promocja.

Czasami spotykamy się z tym, że właśnie z powodu dużych kosztów promowania lokalu w ten sposób, restauracje przygotowują osobne menu dla gości z kuponami zniżkowymi. Zdarza się również, że dania, które otrzymują osoby, które na początku wizyty zgłosiły posiadanie kuponu, nie są nawet zbliżone do dań, które otrzymuje zwykły klient. Nie trzeba długo czekać, by zobaczyć, jak łatwo popsuć sobie markę takimi działaniami. Fora internetowe są pełne wypowiedzi, gdzie goście byli zawiedzeni jakością dań, które otrzymali. Dlatego ten sposób myślenia jest dla każdej restauracji błędny.

Ciekawostką jest fakt, że około 90% osób, korzystających z zakupów grupowych, nie wraca do danych miejsc, gdy tego kuponu już nie ma. Ich podejście jest niestety bardzo proste, co akurat nie powinno cieszyć właścicieli lokali. Skorzystałem z oferty zniżkowej i.. czekam na kolejną. Obojętnie w jakiej restauracji. Nie jest konieczne, by odwiedzać tę, w której już raz się było. Ważne, by ktokolwiek zaoferował kupon zniżkowy! Tak, stąd właśnie tak duży procent osób, które nie korzystają z usług restauracji w regularnych cenach.

Warto dodać, że klienci restauracji są klientami dojrzałymi, stąd jednorazowe promocje nie są najlepszymi akcjami promocyjnymi, ze względu na krótkoterminowość ich efektów. Okazuje się, że osoby, których przedział wiekowy i zasób porfela mogłyby bardziej odpowiadać profilowi restauracji, dużo rzadziej decydują się na tego typu oferty. Chętniej za to korzystają z kart lojalnościowych oraz rabatów przygotowywanych na miejscu, np. oferty “danie dnia”.

Słusznym wydaje się pytanie – dlaczego restauracje samodzielnie nie proponują rabatów, na przykład w wybranych dniach tygodnia? A jeśli oferują rabaty, dlaczego są one bardzo często tak niskie? Proszę zwrócić uwagę, że bardzo rzadko można skorzystać z oferty większej niż 10-20%. Trudno zrozumieć, że są osoby, które uważają, że jednorazowe działania, które w rzeczywistości są wręcz po kosztach, są lepsze niż działania długoterminowe. Zastanawia też fakt, czy naprawdę restauracje stać na tego typu promocję? Bo przecież jeśli wiedzą, że klient skorzystał z ich oferty tylko ze względu na rabat, zadeklarował, że nie interesuje go regularna cena oferowana przez lokal, to czy nie lepiej zadziałać w taki sposób, by gość restauracji faktycznie polubił to miejsce? I to na dłużej niż jeden kupon w ręce? Warto.

Przy okazji zachęcamy Państwa do zobaczenia działu Restauracje ze zniżką (restauracje otrzymują od Serwisu www.GdzieZjesc.info drugą Prezentację gratis* za ofertę dowolnej zniżki na hasło GdzieZjesc.info) oraz do działu Wydarzenia, gdzie bezpłatnie* mogą dodawać informacje o tym, co dzieje się w lokalu przez cały rok!

* Informacja dotyczy Prezentacji Platynowych, Diamentowych, Złotych oraz Srebrnych.

6 lut | 1 odpowiedź

Jedna odpowiedź na “Ostrożnie z zakupami grupowymi..”

  1. simpre
    19:46 on Marzec 13th, 2012

    Wymienione koszty to nie wszystko. Należało by dodać, że taka firma inkasuje 50% wartości kuponu + 23% vat co daje 73%. A gdyby było mało to teoretycznie od zrealizowanego kuponu powinniśmy odprowadzić jeszcze vat i dochodowy.

Zostaw komentarz: